Tylko dla przypomnienia:
„Prawdziwy” żółty list (czyli koperta) z urzędu wygląda tak:
Tylko na takie listy należy reagować: złożyć pisemny sprzeciw bez podania powodów
Wymyśloną sztuczkę, o której wspomniałem, również przeczytałem i relativ skorzystałem szybko z internetu. Otrzymałem również żółty list. Jednak mnie to nie zbulwersowało.
Pośrednictwo finansowe
Po tym, jak wysłałem podpisane zapytanie o pośrednictwo kredytowe do firmy Bern Finanz, dostałem przesyłkę za pobraniem w wysokości 400
euro. Nie zapłaciłem za nią i nie odbierałem przesyłki w punkcie pocztowym. W rezultacie przesyłka wróciła jako „adresat nie odebrał przesyłki”. Gdy dokładnie przejrzałem pismo, zauważyłem, że do listu dołączono zrzeczenie się prawa do odstąpienia od umowy. Wydało mi się to nieuczciwe i moim zdaniem niezgodne z prawem. W liście zaoferowano gwarancję zwrotu pieniędzy w przypadku nieudanego pośrednictwa. Około 14 dni po przesłaniu podpisanego karteczka do Bernfinanz drogą mailową, wysłałem „odstąpienie” listem poleconym, jednocześnie informując, że w przypadku niemożliwości odstąpienia, skorzystam z opcji gwarancji zwrotu pieniędzy.
Dostarczenie mojego odstąpienia
Na początek próbowałem wysłać odstąpienie faksem do Bern Finanz, aby mieć potwierdzenie dostarczenia. Jednak tamtejsze faksy nie działały. W związku z tym wysłałem e-mail i równocześnie wrzuciłem list do skrzynki. Jednak nie było to list polecony, ale trafił do Sądu Rejonowego w Monachium w celu doręczenia przez komornika sądowego zgodnie z §192 ZPO pod adres monachijski jako „
Dom w Niemczech”.
Pierwsza odpowiedź mailowa
Odpowiedź na mój e-mail otrzymałem mailem, z odwołaniem się do paragrafów dotyczących prawa do odstąpienia i usług finansowych itp. Dodatkowo moja ocena polegała na tym, że świadczenia od Bern Finanz nie są usługami finansowymi, ale w najlepszym przypadku pośrednictwem.
Zaskakujące powiadomienie pocztowe
Po kilku tygodniach otrzymałem informację od komornika z Monachium, który odesłał mi niekompletny protokół doręczenia listu z odstąpieniem z informacją, że nie mógł doręczyć mojego pisma z odstąpieniem. Wraz z komunikatem otrzymałem kopertę z oficjalną „formalną doręczeniem”. Komornik napisał, że pod adresem Ludwigstraße 8 działa firma Satellite Office, która oferuje usługi opieki i wynajmu biur na godziny. Około 50 firm ma tam swoją siedzibę. Po tym, jak próba komornika zlecona poczcie nie powiodła się, spróbował sam dostarczyć pismo. Kobieta tam stwierdziła jednak, że nie ma pełnomocnictwa do przyjmowania przesyłek. Komornik poświadczył swoje działania oficjalnym pismem.
Takie coś wysłałem na podstawie §192 ZPO:
Moje badania
Po otrzymaniu tej informacji sprawdziłem wyciągi z rejestrów handlowych firmy myFinance AG i ustaliłem, że została ona zarejestrowana w maju tego roku w rejestrze handlowym Kantonu Zurych i prawdopodobnie stanowi ona „płaszcz” akcyjny porzuconej firmy. Nazwiska udziałowców i członków zarządu można znaleźć w internecie. Jedna z zarejestrowanych osób w rejestrze handlowym mieszka w Niemczech i wydaje się być zaangażowana w tego rodzaju nieuczciwe praktyki. Ponadto, około dwóch miesięcy temu natrafiłem na post na forum i regularnie go śledzę.
Upomnienia
Po zapoznaniu się z wynikami moich badań, uznałem wszystkie kolejne pisma (upomnienia itp.) firmy za nieuczciwe i pozbawione podstaw. Pisma przechowuję. W razie jakichkolwiek sporów prawnych, mogę to wykorzystać jako dowód. Interesujący jest fakt, że upomnienia zazwyczaj przychodzą mailem w niedzielę.
Najnowszy kwitnący list to najnowsze – ma on na celu wywieranie presji i sprawienie, by wyglądało na Prawdziwe i Ważne. Jednakże ryzykowne jest dokonywanie przelewu nawet w takiej sytuacji. Jeśli firma zbankrutuje, obowiązywać będzie prawo szwajcarskie, a bez znaczenia będzie to, czy w Szwajcarii, czy w Niemczech – osoby, które dokonały przelewu, nie odzyskają pieniędzy.
ubezpieczenie od niewypłacalności kredytowej
ubezpieczenie oferowane przez Würzburger – o ile ktoś miała
ubezpieczenie od niewypłacalności kredytowej – prawdopodobnie nie będzie wiedziało o całej tej sytuacji. Jednakże odwołałem też to
ubezpieczenie zarówno drogą mailową, jak i za pośrednictwem komornika sądowego. W razie Würzburger nie stanowiło to problemu. Przez pośrednictwo w internecie firma Bern Finanz promowała ofertę Würzburger - być może w celu uzyskania prowizji za każdą umowę za pośrednictwem platform reklamowych w internecie. Jednakże ubezpieczyciel zwykle nie ma pojęcia o takich oszustwach, ponieważ każdy operator strony internetowej może szybko znaleźć partnerów korzystając z platform reklamowych. Dlatego sądzę, że w tych szczególnych okolicznościach ubezpieczyciel zezwala na nadzwyczajne zerwanie umowy.
Chamska propaganda
Bern Finanz od czerwca nie aktualizowała profilu na Facebooku. Zauważyłem to, ponieważ trafiłem na Bern Finanz za pośrdnictwem Facebooka. W moich badaniach odkryłem, że bezczelnie rozpowszechnili oni komunikat prasowy w internecie, w którym Bern Finanz ostrzega przed oszustwem – aby w internecie podczas wyszukiwania firmy nikt nie podejrzewał o złe praktyki – zwłaszcza przy „poważnych umowach”.
Jak wyglądają moje przyszłe odwołania lub wypowiedzenia...
Jeśli ktoś ponownie wpadnie w takie podejrzane interesy, polecam dostarczyć wypowiedzenie lub odstąpienie zgodnie z §192 ZPO – drogą komornika sądowego. Ponieważ to, co proponuje tutaj Bankkaufmann jako list polecony, jest pierwszą myślą. Jest to często stosowany sposób, a kosztuje od 3 do 5
euro (w zależności od tego, czy jest to list z awizo, wrzutką czy dostarczenie własnoręczne).
Jednakże w ogólnym kontekście, w zgłoszeniach, które mogą prowadzić do wymagalnych kwot w wysokości kilkuset
euro, odstąpienie za pośrednictwem komornika sądowego jest lepszym wyborem. Ponieważ on poświadcza doręczenie za pomocą protokołu doręczenia i potwierdza, że dokładnie to pismo z treścią zostało przesłane do odbiorcy. Sam wrzuca list do skrzynki lub zleca dostarczenie poczcie i protokołowanie z datą oraz na życzenie z godziną – kiedy pismo zostało wrzucone lub dostarczone osobiście. Uznaje się, że doręczenie następuje wtedy, gdy pismo zostało wrzucone lub dostarczone upoważnionej osobie. Zaletą jest to, że wtedy mamy poświadczenie urzędowe. Ponieważ otrzymujemy potwierdzoną kopię treści pisma wraz z protokołem doręczenia. Druga kopia tego samego pisma pozostaje u odbiorcy. Otrzymując odpowiedź od komornika sądowego, mamy dowód, w przeciwieństwie do listu poleconego, również odnośnie zawartości – więc co jest w liście. Ponieważ przy listu poleconego – oferowanego przez pocztę – można dostarczyć inne treści lub pustego listu. To nie jest możliwe w przypadku komornika sądowego.
Jak wysłać listy zgodnie z §192 ZPO
Aby dostarczyć pismo z protokołem doręczenia, wysyła się wypowiedzenie lub odstąpienie (oświadczenie woli) w dwóch egzemplarzach do biura komornika sądowego przypisanego do właściwego sądu rejonowego (siedziba odbiorcy) z prośbą o dostarczenie zgodnie z §192 ZPO na oddzielnym arkuszu (prośba jest formularzem wniosku).
Dostarczenie zgodnie z §192 ZPO kosztuje 0,60
euro za przesyłkę (list do sądu) oraz 9,25
euro dla komornika sądowego (koszty, przesyłka i opłata). Opłata zależy od liczby stron i grubości listu. Opłaty są ustawowo ustalone i różnią się np. w zależności od ilości kopii. Wolę koszt 10
euro za standardowy list doręczany za pośrednictwem komornika sądowego, ponieważ mam coś w ręku i uniknę ewentualnych dodatkowych kosztów w wysokości od 100 do 10000
euro.