Re: Zamiana zabezpieczeń przy kredycie hipotecznym oraz jak wyjaśnić bankowi, że tego nie chcę?
Napisany przez testbild -
- wt maja 23, 2017 4:15 pm
Moim teściom nadchodzi sprzedaż ich domu, teraz mieszkają na wynajmie i chcą to utrzymać. Dom jest nadal obciążony pożyczką ze Stadtsparkasse w wysokości 145 000 euro. Oznacza to około 15 000 euro opłaty za wcześniejsze spłacenie. pożyczka miałaby obowiązywać do stycznia 2022 r. z oprocentowaniem 2,69% rocznie, zabezpieczonej na hipotekę (kredyt hipoteczny). W przyszłą środę mamy umówione spotkanie w banku. Ponieważ nie chcę proponować doradcy niczego bez sensu, mam nadzieję, że tutaj uzyskam pewne wyjaśnienia. Dla jasności, chcemy jakoś przekonać bank, żeby nie zgodził się na żadną zmianę zabezpieczenia i zerwał pożyczki. Czy możliwe byłoby wpłacenie pożyczek na konto terminowe i zabezpieczenie tego konta wobec banku? konto terminowe miałoby zastąpić pożyczki jako nowe zabezpieczenie. Czy bank mógłby zaakceptować konto terminowe jako zabezpieczenie dla kredytu hipotecznego w ogóle? Przy okresie trwania 48 miesięcy od IKB dostalibyśmy przynajmniej 0,9% odsetek. Jeśli zainwestowalibyśmy pożyczki i opłatę za wcześniejsze spłacenie w IKB, straty zmniejszyłyby się o 5760 euro. Alternatywnie mogę zaproponować bankowi wymianę zabezpieczeń. Dom zostaje sprzedany, a za pożyczki finansowane jest mieszkanie własnościowe. Bank powinien zgodzić się na taką wymianę zabezpieczeń, ale tego właśnie nie chcemy. Chciałbym raczej osiągnąć, żeby bank nie miał ochoty na wymianę zabezpieczeń i zerwał pożyczki. W takim przypadku opłata za wcześniejsze spłacenie nie musiałaby być uiszczana. Pod względem miesięcznej spłaty kapitału dla banku powinien to być problem: wspólne emerytury: 2 080,- euro przychody z najmu około 500,- euro wynajem z opłatami - 890,- euro kredyt ratalny - 323,- euro raty pożyczki - 662,- euro = 705,- euro. Pozostałoby więc 705,- euro dla dwóch dorosłych osób, z których trzeba byłoby opłacać jeszcze ubezpieczenia, abonament RTV, telefon, samochód, ubrania, jedzenie i resztę życia. Nawet z dużą wyobraźnią nie potrafię sobie tego wyobrazić, bank na pewno nie jest w stanie tego przedstawić, prawda? Czy się mylę? Czy bank mógłby na to pójść?