- ndz cze 16, 2019 9:24 pm
Cześć, od jakiegoś czasu śledzę forum i chciałbym uzyskać ocenę dotyczącą możliwości finansowania w moim specyficznym przypadku. Na początek kilka informacji o mnie: Wiek: około 20 lat Stan cywilny: singiel Grupa zawodowa: urzędnik (na stałe) Szacowany wiek emerytalny: około 65 lat Dochód netto: 3300€ (Regularne podwyżki związane z awansami i stażem pracy w zasięgu) Miesięczne stałe koszty: 620€ (Ubezpieczenia, finansowanie/[url]Leasing[/url] samochodu, telefon komórkowy i TV) Obecnie mieszkam wynajmując mieszkanie. Koszty wynajmu wynoszą 850€ z czynszem. Te koszty by zniknęły w przypadku przeprowadzki do mieszkania własnościowego, więc nie są brane pod uwagę. Teraz co do planów: Szukam nowego, ładnego mieszkania do własnego użytku. Energospożądany nowy budynek w okolicach Stuttgartu. Ceny nieruchomości w okolicy Stuttgartu są bardzo wysokie i stale rosną. Popyt zdecydowanie przewyższa podaż. Dlatego mam zamiar już w stosunkowo młodym wieku przestać mieszkać we własnym mieszkaniu i uczestniczyć w prawdopodobnie dalszym wzroście cen nieruchomości. Ze względu na sytuację na rynku i moje wymagania co do mieszkania można zakładać następujące warunki: Cena zakupu: 400 000€ Brak wkładu własnego, jako że dopiero zaczynam pracę. Tylko zapas 5000€. Według wstępnej rozmowy z moim bankiem mogę spodziewać się odsetek rzędu 1,3% - 1,6%. Wkład własny nie jest potrzebny według mojego banku, bowiem moja praca jako urzędnika na stałe jest wystarczającą zabezpieczeniem dla banku. Teraz proszę o waszą ocenę: 1.) Oczywiście, mogę kontynuować wynajem mieszkania, oszczędzając pieniądze własne i być może uzyskując jeszcze korzystniejsze oprocentowanie w przyszłości. Z drugiej strony ceny nieruchomości w okolicach Stuttgartu stale rosną o kilka procent rocznie, więc szybki zakup i zakończenie wynajmu mogłyby mieć sens? 2.) Jeśli zakup mieszkania własnościowego w mojej obecnej sytuacji ma sens, pojawia się pytanie, jak powinno wyglądać finansowanie i spłata. Teoretycznie mam jeszcze około 40 lat na spłatę przed przejściem na emeryturę. Chciałbym być wolny od długów najpóźniej po przejściu na emeryturę. Opcja 1: Niska, ale rozsądna stopa spłaty. Wadą byłby długi początek okresu spłaty. Jednak nadwyżkowe pieniądze mogę co miesiąc inwestować w alternatywne formy oszczędzania, takie jak klasyczne ETF-y i akcje, co umożliwiłoby mi wypłacenie dużych nadpłat pod koniec okresów zapadalności odsetek. Opcja 2: Najwyższa możliwa stopa spłaty. Na początku oszczędny styl życia, aż do stopniowego wzrostu dochodu. Zaletą byłby krótszy okres spłaty. Wadą jest brak dodatkowych środków na alternatywne oszczędzanie. Czekam teraz na Wasze opinie. Dziękuję i pozdrawiam