Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Znasz się na inwestycjach? Wymieniaj się wiedzą z innymi użytkownikami forum.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez miniknall
Cześć wszystkim, właśnie zastanawiam się, w jaki sposób sensownie zainwestować moje oszczędności.

Obecnie mam 130 000 euro na koncie bankowym. Dodatkowo mam po 12 000 euro i 7 000 euro na książeczkach oszczędnościowych. Jak wiadomo, żadna z tych form inwestycji nie zapewnia wysokich zysków. Ponieważ obecnie rozglądam się za nieruchomością do własnego użytku i chciałbym wnosić pewien wkład własny (około 100 000 euro), inwestycje muszą być takie, gdzie pieniądze mogą być dostępne w krótkim terminie.

Macie jakieś pomysły lub sugestie na rozsądną lokatę?

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez Dante
To. Na pozostałe opcje zostaje konto oszczędnościowe w jednym z krajów strefy euro o dobrej solidności, oferujące około 0,2% oprocentowania. Ze względu na zabezpieczenie depozytów w wysokości 100k na bank, środki powinny być rozłożone na co najmniej dwóch dostawców.

Wszystko inne nie spełnia Twoich wymagań.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez 2utopus
Dostępne są również krótkoterminowe inwestycje w akcje/fundusze indeksowe/ETF/złoto/bitcoiny... jednakże tutaj wysokość zwrotu nie jest gwarantowana.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez miniknall
utopus pisze:
Na krótką metę możliwe są również inwestycje w akcje/fundusze ETF/złoto/Bitcoin... jednakże tutaj wysokość zwrotu nie jest gwarantowana.

Jestem trochę skłonny do ryzyka. Pytanie tylko, jak najlepiej podzielić te pieniądze. Na przykład, ile z tego w ETF-y, ile na lokacie terminowej, ile na koncie bieżącym.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez 2titan1981
100 000 złotych lokaty dzielone na 2 banki z odsetkami z Europy Środkowej i Północnej. Następnie rezerwy na nieruchomość przenoszone na trzecią lokatę, aby ich nie mieszać. Resztę oraz ewentualne oszczędności inwestować w fundusz

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez florianmeier
Do tej pory konto bieżące było także miejscem przechowywania. Dlaczego coś zmieniać? Czy grożą nam ujemne odsetki?

Bezpieczeństwo i zysk nie idą w parze. 0,X% to żaden zysk, lecz bardzo słaby żart Merkel.

Od jakiegoś czasu moja strategia opiera się na inwestycjach w brytyjski Funt oraz surowce. To się sprawdza.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez miniknall
florianmeier pisze:
Dotychczas konto bieżące było miejscem przechowywania. Dlaczego coś zmieniać? Grożą kary odsetkowe?

Nie ma pewności ani zysków. 0,X% to żaden zysk, lecz bardzo zły żart Merkel.

Moja strategia od dłuższego czasu to Wielka Brytania i surowce. Świetnie idzie.

Co masz na myśli mówiąc GB?

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez florianmeier
giełda londyńska. Spekulowałem, że Brexit nie zakończy się niepowodzeniem. Jako podróżnik z otwartymi oczami można zobaczyć coś takiego.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez Birgit
miniknall pisze:
Jestem trochę skłonny do ryzyka. Pytanie brzmi, jak najlepiej podzielić pieniądze. Na przykład, ile z nich powinno być zainwestowane w ETF-y, ile na rachunku oszczędnościowym, ile zostawić na koncie bieżącym.

Nie inwestowałbym w instrumenty finansowe, jeśli potrzebuję pieniędzy w określonym momencie (np. na zakup nieruchomości).
Bo jeśli będziesz potrzebować pieniędzy, a wtedy kursy będą (znacząco) spadły, to może się okazać, że pieniądze na zakup nieruchomości będą niewystarczające.

Więc lepiej trzymać je na koncie oszczędnościowym (wtedy są oddzielone od pieniędzy na wskazanym koncie).
Ale maksymalnie 100 000 € w jednym banku ze względu na gwarancję depozytów.
I zwróć uwagę na ujemne stopy procentowe, kwoty wolne od podatku są bardzo zróżnicowane. W niektórych bankach już od 5000 lub 10 000 €.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez bruno68
@miniknall,

Gratulacje z taką ilością pieniędzy lub majątku!

Większość ludzi ma z tym problemy! Są raczej przyzwyczajeni do poziomu związanych z zasiłkiem Hartz IV niż do bogactwa.

Należysz do osób, które mają po prostu pieniądze i zawsze jest ta sama historia! Lepiej, zamiast się trochę dokształcić, stać i żyć w niemieckim finansowym ścisku z latentną presją bankructwa.

Zobacz film „471 Fahrenheit”, to zniszczy to, co zostało napisane i wydrukowane, a ostatecznie prawda zostanie zastąpiona kłamstwem w telewizji (rzekoma śmierć byłego udanego palacza książek).

Tutaj Florianmeier pisze o sukcesach inwestycyjnych, ale czy może je wyjaśnić? Prawdopodobnie tylko częściowo, reszta pozostanie nieznana!

Wzrost ceny, przynajmniej o 1.000 € za tonę, wynika raczej z:

Demokratyczna Republika Konga rzekomo zabrania eksportu miedzi 28 maja 2021 roku
Według doniesień medialnych Demokratyczna Republika Konga zakazała w środę eksportu koncentratu miedziowego i kobaltowego na mocy zarządzenia.
Dostawca danych Fastmarkets oświadczył, że potwierdził to w trzech spółkach prowadzących miedziowe i kobaltowe kopalnie w Demokratycznej Republice Konga.
Wszystkie firmy zgłosiły, że otrzymały od odpowiednich władz prowincji stosowne zarządzenie. Obecnie ciężarówki przewożące koncentrat miedziowy i kobaltowy wciąż mogą przekraczać granice, a daty wejścia w życie tego zarządzenia nie podano.
Również w tym tygodniu Ivanhoe Mines (TSX IVN) ogłosił rozpoczęcie produkcji koncentratu miedziowego na swoim projekcie Kamoa-Kakula w tym afrykańskim kraju - miesiące wcześniej niż oczekiwano - aby skorzystać z rekordowych cen miedzi. Kakula, pierwsza kopalnia zaplanowana w obszarze licencyjnym, ma w ciągu pierwszych pięciu lat działalności generować średnio 3,8 mln ton rudy rocznie, przy czym zawartość miedzi na etapie dostarczania do zakładu przeróbczego w pierwszych pięciu latach ma wynosić „znacznie ponad” 6%.
Już w 2013 roku Demokratyczna Republika Konga zakazała eksportu koncentratów, aby zmusić spółki górnicze do przetwarzania rudy w kraju; jednak z powodu braku zdolności hutniczych udzielano wielokrotnie zgód wyjątkowych, przy jednoczesnej zapowiedzi przyszłego przestrzegania zakazów. W 2019 roku rząd wprowadził zakaz na miesiąc, zanim został zniesiony, z zapewnieniem, że zgody wyjątkowe byłyby co pół roku sprawdzane. Teraz wygląda na to, że zgody nie zostały przedłużone.
Ostatnie obawy, że na świecie może zabraknąć miedzi, co w przypadku wprowadzenia zarządzenia w Demokratycznej Republice Konga mogłoby się nasilić, już doprowadziły cenę miedzi do ponad 10 000 USD za tonę i tym samym w pobliże swoich szczytów wszech czasów.
Nie trzeba być głupcem, by wiedzieć, że zakaz eksportu raczej podniesie cenę niż stanie się rzeczywistością.
Im wyższa cena, tym bardziej płynna stanie się miedź aż do jakości wody, każda pory na same wkładki do butów spowoduje, że produkt opuści kraj!
W międzyczasie Kongo ma nowy rząd od 6 tygodni, a nie wybuchł kolejny wojna domowa!
Więc gdy upadnie zakaz eksportu, spadną również ceny wielu metali! Pójdą do pracy, a 40, 50% ich majątku zniknie w sekundy. Tylko dlatego, że rząd znosi zakaz eksportu!
Jeśli planują kombinację pożyczki vs ubezpieczenia lub inwestycji finansowych na swoją nieruchomość, dowiedzcie się, jakie są tam możliwości!

bruno68

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez florianmeier
Brytyjski Funt szterling w zeszłym roku utrzymywał się głównie w przedziale od 0,90 do 0,92 EUR. Historycznie dość wysokie kursy.

Obecnie oscylujemy wokół wartości 0,86 EUR. To oznacza samą w sobie ponad 5% stopę zwrotu tylko z zysków walutowych.

Aktualnie inwestycje w dolara (1,21) lub jena (133) (o ile znajdziemy coś odpowiedniego) są bardzo ciekawe z punktu widzenia walutowego.

Jeśli waluty się znormalizują, możliwe są atrakcyjne zyski walutowe.

Przy okazji niektóre akcje notowane w Londynie są notowane w dolarach.

Warto dodać, że nie tylko miedź, ale także ropa i inne surowce, a nawet kawa stały się interesujące.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez 2utopus
Czy zyski walutowe nie są grą o sumie zerowej?

Na przykład, można kupić Royal Dutch Shell w NL w euro i w GB w BP - zatem brytyjska wersja akcji musiała wzrosnąć o 5% w porównaniu do holenderskiej akcji?
(Chociaż wartość firmy w związku z walutą handlową nie wzrosła ani nie spadła?)

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez florianmeier
Dokładnie. To jest jeszcze gorzej:

Ponieważ olej zawsze (Gaddafi umarł z tego powodu) jest handlowany w dolarach, zawsze masz do czynienia z dolarami, niezależnie od tego, czy kupujesz euro czy funty.

Prawie żadna firma nie jest w 100% brytyjska.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez bruno68
Pytanie, czy to ma sens, pozostawiamy na boku.

Warto jednak zauważyć, że w wielu przypadkach handluje się kontraktami!

Czynniki cenowe, handel i znaczenie pszenicy na arenie międzynarodowej.

Czy to chleb, piwo pszeniczne czy makaron - pszenica jest wszechobecna. Na arenie międzynarodowej pszenica jest przedmiotem handlu na giełdach towarowych i różni się podziałem na odmiany: miękką i twardą pszenicę. Pszenica jest handlowana w bushelach na CBot (Chicago Board of Trade). Jeden kontrakt to 5 000 busheli (około 136 ton). Inne ważne giełdy handlu pszenicą to Matif w Paryżu, MGEX (Minneapolis Grain Exchange) oraz KCBT (Kansas City Board of Trade). więcej...

W związku z tym, przy zakupie 136 ton pszenicy po cenie 200 € za tonę, wartość towaru wynosi 27 200 €!

Jednakże, w przypadku kontraktu należy uważać, gdyż może być wymóg dostarczenia towaru! W związku z tym mogą pojawić się koszty transportu! Oczywiście, można to zarządzić za pomocą kontenera 20-stopowego o ładowności 28 ton (5 szt.), ale należy wziąć pod uwagę koszty i ewentualne kwestie celne!

Inna sprawa dotyczy zakupu 10 do 20 busheli (co daje 2700 ton zbóż), wartość towaru wynosi jednak 272 000 €, więc dodatkowe koszty w wysokości 20 000 € nie są takie istotne!

To zmusza do przemyśleń,
- obowiązek dostawy towarów zamiast wypłaty gotówkowej
- sprzedaż na krótko i termin dostawy w przyszłości

Dzięki temu można szybko stać się milionerem, ale tylko wtedy, gdy zaczynamy jako miliarder!

Nic nie jest tak niepewne jak pogoda pojutrze!

bruno68

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez Freeliner
bruno68 pisze:
Da gebe ich zum Nachdenken,

- Warenlieferpflicht, statt Bargeldausgleich
- Leerverkauf und Liefertermin in der Zukunft

bruno68

Rozważenie nigdy nie jest złe.

...ale który broker dokonuje fizycznej dostawy tutaj?
Aktualnie nie znam brokera futures, który nie rozliczałby kontraktów terminowych gotówką
...a firmy oferujące CFD na pewno nie

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez Goldmark
miniknall pisze:
Witam wszystkich, właśnie zastanawiam się, w jaki sposób sensownie ulokować moje oszczędności.

Obecnie mam 130.000 euro na koncie oszczędnościowym. Dodatkowo po 12.000 euro i 7.000 euro na książeczkach oszczędnościowych. Jak wiadomo, żadne z tych form oszczędzania nie oferuje wysokich zwrotów. Ponieważ obecnie szukam własnego lokum do zamieszkania i chcę wnieść do niego pewien kapitał własny (ok. 100.000 euro), inwestycje powinny być takie, które umożliwią krótkoterminową dostępność środków.

Czy macie jakieś pomysły lub propozycje na rozsądną inwestycję?

Odpowiedź na tak uogólnione pytanie będzie kompletnym strzałem w ciemności bez dodatkowych i bardziej precyzyjnych informacji (wiek, zawód, dochód, stan cywilny, lokalizacja, budżet na zamierzoną nieruchomość).

Spontaniczna i równie uogólniona odpowiedź: Przy planowanym zakupie własnej nieruchomości pozostają moim zdaniem jedynie bezpieczne inwestycje (na przykład lokaty terminowe), przestrzegając jednocześnie granicy 100.000 euro (słowo klucz: gwarancja depozytów). Osobiście postawiłbym tutaj na Niemcy, na przykład na kasy oszczędnościowe oraz sektor spółdzielczy (banki spółdzielcze i Sparda-Banken).

Jednakże bezpieczne podejście to od wielu lat (ok. od 2009 roku według moich obliczeń) powolna utrata wartości, ponieważ realna stopa procentowa przy tego rodzaju bezpiecznych i szybko dostępnych inwestycjach jest ujemna. Niestety, tendencja do wzrostu (słowo klucz: rosnące stopy ujemne i opłaty za przechowywanie środków). Dodatkowo, w zależności od regionu, ceny nieruchomości mogą również rosnąć.

Nawiasem mówiąc: W moim regionie 100 tys. euro kapitału własnego (pozostałe 30 + 12 + 7 = 49 tys. euro trzymałbym jako rezerwę, zatem nigdy nie zaryzykowałbym całego kapitału przy takim projekcie) byłoby bardzo niewystarczające. Nawet szeregowce i bliźniaki kosztują tu szybko ponad 1,0 miliona euro, podobnie jak mieszkania o 3-4 pokojach w dobrych lokalizacjach.

Aby uzyskać naprawdę korzystne warunki kredytowe, zazwyczaj potrzebne są 25-30% kapitału własnego w stosunku do całkowitej ceny (czyli łącznie z wszelkimi kosztami dodatkowymi). Więc znacznie więcej niż przyjmowane przez Ciebie 100 tys. euro....

Być może jesteś singlem? Może szukasz tylko mieszkania jedno- lub dwupokojowego? A może mieszkasz w okolicy o bardzo niskich cenach nieruchomości? Albo...?

Wróciliśmy znowu do początku: Bez precyzyjnych informacji nie ma możliwości udzielenia precyzyjnych i wiarygodnych odpowiedzi.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez miniknall
pisze:
To będzie konieczne totalne grzebanie w niepewności przy tak ogólnym pytaniu - bez dodatkowych i bardziej precyzyjnych informacji (wiek, zawód, dochód, stan cywilny, położenie, budżet na nieruchomość).

Spontaniczną i równie ogólną odpowiedzią byłoby, że przy planowanym zakupie nieruchomości do własnego użytkowania, moim zdaniem pozostają tylko bezpieczne inwestycje (na przykład lokaty terminowe) z uwzględnieniem granicy 100 000 euro (słowo klucz: ubezpieczenie depozytów). Ja osobiście postawiłbym na Niemcy i tutaj na kasy oszczędnościowe oraz sektor spółdzielczy (banki ludowe i Sparda-Banken).

Jest jednak pewne, że przy tej właściwej zasadzie od wielu lat (około od 2009 roku według moich obliczeń) występuje stale stopniowa utrata, ponieważ rzeczywiste stopy procentowe w takich bezpiecznych i szybko dostępnych inwestycjach są ujemne. Niestety tendencja wzrostowa (słowo klucz: rosnące stopy ujemne lub opłaty za przechowywanie). Dodatkowo (w zależności od regionu) może się zdarzyć, że w tej sytuacji zarówno światło dla Ciebie może świecić z dwóch stron - jeśli ceny nieruchomości (w Twoim regionie) będą nadal rosnąć.

A propos: W moim regionie na przykład 100 tys. własnego kapitału (reszta 30 + 12 + 7 = 49 tys. trzymałbym w rezerwie, więc nigdy nie zaryzykowałbym wszystkiego przy takim projekcie) byłoby dość niewystarczające. Nawet rzęsiste i bliźniacze domy kosztują tu szybko ponad 1,0 mln - podobnie 3-4 mieszkania na pewno w dobrych lokalizacjach.

Aby otrzymać naprawdę optymalne warunki kredytowe, zazwyczaj potrzeba 25-30% kapitału własnego na całą cenę (czyli wraz ze wszystkimi kosztami dodatkowymi). Więc znacznie więcej niż zakładane przez Ciebie 100 tys. euro...

Być może jesteś singlem? Być może szukasz tylko mieszkania 1- lub 2-pokojowego? Może mieszkasz w okolicy z bardzo niskimi cenami nieruchomości? Albo...?

I wracamy do początku: Bez precyzyjnych informacji nie ma precyzyjnych i wiarygodnych odpowiedzi.

Dziękuję za Twoją odpowiedź. Kilka dodatkowych szczegółów o mnie: mam 35 lat, jestem urzędnikiem państwowym na stałe zatrudnionym w służbie wyższego szczebla. Mam partnerkę życiową, ale jeszcze nie jesteśmy małżeństwem i nie mamy dzieci.

Aktualny dochód netto około 3500 euro, rosnący tendencjonalnie. Razem z moją dziewczyną, która również jest urzędniczką, około 5500 euro miesięcznie.

Mieszkamy i pracujemy w metropolitalnym regionie Norymbergii i tam również szukamy małego domku o powierzchni mieszkalnej od 120 m² lub mieszkania o powierzchni od 90 do 100 m², chociaż na razie nie mamy nic konkretnego na oku. Jak już wspomniałem, obecnie wpłaciłbym 100 000 euro jako kapitał własny, moja dziewczyna również wpłaciłaby dodatkowe 50 000 euro. Ale ceny tutaj w ostatnich latach oczywiście drastycznie wzrosły. Z cen poniżej 500 000/600 000 euro trudno znaleźć coś sensownego.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez Goldmark
miniknall pisze:
Dziękuję za odpowiedź. Kilka szczegółów dotyczących mnie: mam 35 lat, jestem urzędnikiem na stałe zatrudnionym w wyższej służbie. Mam partnerkę życiową, ale nie jesteśmy jeszcze małżeństwem i nie mamy dzieci.

Obecne miesięczne dochody netto to około 3500 euro, z tendencją wzrostową. Razem z moją partnerką, która również jest urzędniczką, wynoszą one około 5500 euro miesięcznie.

Mieszkamy i pracujemy w metropolitalnej regionie Norymbergi, gdzie szukamy małego domu o powierzchni około 120 m2 lub mieszkania o powierzchni od 90 do 100 m2, chociaż nie mamy jeszcze konkretnych planów. Obecnie mógłbym wpłacić 100 000 euro jako wkład własny, a moja partnerka dodatkowe 50 000 euro. Jednak ceny tutaj w ostatnich latach również znacząco wzrosły. Poniżej 500 000/600 000 euro trudno znaleźć coś sensownego.

Na te szczegóły - przy poważnym podejściu - pewnie natychmiast pojawią się kolejne pytania, na przykład czy planowane jest małżeństwo? Ile lat ma Twoja partnerka? Czy planowane są dzieci? Jak wpłynie to ewentualnie na poszukiwaną nieruchomość? Czy w takim przypadku (dziecko/dzieci) Twoja partnerka nadal będzie pracować? itp.

Twoje warunki wydają się przynajmniej niezłe (oba osoby są urzędnikami, podwójne dochody, pewien kapitał własny jest dostępny).

Przy podanym przez Ciebie poziomie cen w Twoim regionie za coś sensownego, wartość całkowita musiałaby wynosić raczej 600-700 tys. euro (jeśli uwzględnimy zwykłe koszty dodatkowe - podejrzewam, że przy podanym przez Ciebie zakresie cenowym 500-600 tys. euro te dodatkowe koszty nie zostały uwzględnione...?). Wartość ta razem z Twoją partnerką wynosząca ogółem 150 tys. euro na wkład własny jest oczywiście całkiem porządna - ale w rzeczywistości stanowi ona prawdopodobnie nie więcej niż 20-25% wkładu własnego. Zwłaszcza, że według mojego doświadczenia (przynajmniej w przypadku używanych nieruchomości) często pojawiają się dodatkowe koszty (od mebli, przez koszty przeprowadzki aż po remonty). Możliwe do zrealizowania - ale nie ryzykowałbym zbytnio przy niewielkim wkładzie własnym.

Faktem jest: Inwestowanie na rynku akcji (lub inne nieco bardziej ryzykowne i/lub zmiennoprzecinkowe inwestycje) w ramach okresu trzymania minimum 15 lat - przynajmniej w tej konfiguracji - na pewno nie wchodziłoby w grę.

Zdecydowanie, czy nieruchomość tak czy nie, spróbowałbym podjąć stosunkowo szybko. Albo chociaż wyznaczyłbym sobie pewien przedział czasu, w którym podejmę tę decyzję. Przez ten czas musiałbyś więc trzymać puder suchy i szybko dostępny. Na przykład 10 lat dłużej nie zwlekałbym z tą strategiczną decyzją (wynajem versus własne mieszkanie). Z jednej strony pozbawiłoby Cię to możliwości inwestowania lukratywnie i długoterminowo (poprzez akcje, ETF-y, fundusze itp.) - z drugiej strony może wkroczyć czas, kiedy korzysta się szczególnie z domku dla rodziny (więcej przestrzeni, pokoje dziecięce, ogród, garaż(e) itp.). Gdy dzieci później opuszczają Dom (często już po maturze), preferencje mieszkalne dla niektórych par radykalnie się zmieniają. Na przykład zamiast domu z schodami i ogrodem, wolą wygodne mieszkanie z balkonem i windą - zdarzyło mi się to zauważyć w swoim otoczeniu wielokrotnie.

Biorąc pod uwagę, że Ty oboje (co najmniej na razie) możecie liczyć na solidną emeryturę służbową (hasło: emerytura zamiast emerytury), sugerowałbym rozważenie tej kwestii raczej nie w kategoriach inwestycyjnych, ale bardziej stylu życia. W jasnych słowach: Jak ważna jest dla mnie/nas własna nieruchomość do użytku osobistego?

Jeśli odpowiedź brzmi tak lub bardzo ważne, wyznaczyłbym sobie (jak wspomniałem powyżej) termin wykonania - i aktywnie oraz intensywnie poszukałbym odpowiedniego obiektu. Jeśli odpowiedź brzmi raczej nie lub nie tak istotne i/lub nie znajdziesz właściwej nieruchomości w swoim przedziale czasowym, poleciłbym zmienić strukturę swoich inwestycji (zamiast tylko konta bieżącego, książeczki oszczędnościowej itp.) i wydłużyć planowanie oraz inwestowanie na dłuższą metę. Ale to z kolei byłaby zupełnie inna historia.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez 2utopus
Nie można też lekceważyć tego faktu:
Przy kwocie 600 tys. euro, koszty dodatkowe szybko mogą sięgnąć 60 tys. euro - co często pozwala na opłacenie odpowiedniego czynszu przez pewien czas - a jako właściciel (w przeciwieństwie do lokatora) trzeba również pokryć koszty dodatkowe niezwiązane z przesyłem (zarządzanie/naprawy/itp.) - mogą to być szybko 100-200 euro miesięcznie (na przykład w ciągu 5 lat będzie to 6-12 tys. euro)

Oczywiście, mając własną nieruchomość, liczymy na wzrost wartości w przyszłości i niezależność.
Jak pewne jest miejsce pracy - czy może nastąpić tu ewentualne przeniesienie?

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez miniknall
Goldmark pisze:
Na te szczegóły - przy poważnej metodzie postępowania - z pewnością należałoby zadawać bezpośrednio kolejne pytania, na przykład czy planowane jest małżeństwo? Ile lat ma Twoja partnerka? Czy planowane jest dziecko albo dzieci? Jak to ewentualnie wpłynie na poszukiwaną nieruchomość? W przypadku dziecka (dzieci) Czy w takim przypadku Twoja żona również będzie kontynuowała pracę? itp.

Twoje warunki ramowe brzmią przynajmniej nieźle (oba osoby nauczycieli, podwójny dochód, pewien kapitał własny dostępny).

Przy poziomie cenowym, który podałeś dla swojego regionu na coś rozsądnego, trzeba by chyba raczej zakładać cenę całkowitą od 600-700 tys. euro (jeśli uwzględni się zwykłe koszty dodatkowe - podejrzewam, że przy przedziale cenowym 500-600 tys. te dodatkowe koszty nie zostały uwzględnione...?). Podane (już łącznie z Twoją partnerką) 150 tys. euro kapitału własnego są oczywiście całkiem porządne - ale w rzeczywistości prawdopodobnie nie więcej niż 20-25% kapitału własnego. Zwłaszcza po moim doświadczeniu (przynajmniej w przypadku używanych nieruchomości) zwykle wiążą się jeszcze dodatkowe koszty (od mebli, przez koszty przeprowadzki po remonty). Wykonalne - ale nie ryzykowałbym z zbyt skromnym kapitałem własnym.

Faktem jest: Zaangażowania na rynku akcji (lub inne nieco bardziej ryzykowne i/lub zmiennokształtne inwestycje) nie brałbym pod uwagę przy okresie trzymania się nie krótszym niż 15 lat - przynajmniej w tej konstelacji.

Zdecydowanie czy nieruchomość tak czy nie postawiłbym więc w miarę możliwości w krótkim czasie. Albo przynajmniej ustawiłbym pewien okres czasu, w którym ta decyzja zapadnie. Do tego czasu musiałbyś więc po prostu trzymać swój proch suchy i szybko dostępny. Jeszcze przez kolejne 10 lat na przykład nie odwlekałbym tej strategicznej decyzji (mieszkanie wynajmowane versus Dom własny). Po pierwsze, pozbawia cię to możliwości inwestowania zyskownie i długoterminowo (poprzez akcje, ETF-y, fundusze itp.) - a po drugie, może wkrótce nadejdzie czas, w którym Dom rodzinny stanie się szczególnie korzystny (więcej przestrzeni, pokój dla dzieci, ogród, garaż(e) itp.). Gdy dzieci wreszcie opuszczą Dom (często zaraz po maturze), u wielu par znacząco zmieniają się preferencje mieszkaniowe. Na przykład zamiast domu z schodami i z ogrodem chętniej wybierają łatwiejsze w utrzymaniu mieszkanie z balkonem i windą - zdarzało mi się to zauważyć w swoim otoczeniu kilkakrotnie.

Ponieważ ty obydwoje (jak na razie przynajmniej) możecie liczyć na dość solidne zabezpieczenie na starość (hasło: emerytura zamiast ubezpieczenia emerytalnego) zadałbym to pytanie raczej bardziej w kategoriach stylu życia niż inwestycyjnych. W związku z tym: Jak ważne jest dla mnie/nas posiadanie własnej nieruchomości ?

Jeśli na to pytanie zostanie odpowiedziane twierdząco lub to jest bardzo ważne, ustawiłbym sobie (jak powyżej) pewien termin wykonania - i aktywnie oraz intensywnie szukałbym odpowiedniego obiektu. Jeśli odpowiedź byłaby raczej negatywna lub niezbyt ważna i/lub w ciągu ustalonego czasu nie znajdziesz odpowiedniej nieruchomości, zaleciłbym przemyślenie ponownie struktury swoich inwestycji (zamiast tylko konta osobistego, książeczki oszczędnościowej itp.) oraz bardziej długoterminowe dysponowanie lub lokowanie środków. Ale to już byłaby inna opowieść.

Moja partnerka ma obecnie 28 lat. Planujemy w ciągu najbliższych lat ślub. Chcielibyśmy mieć dziecko. Jak wspomniałem, chcielibyśmy w najbliższym czasie nabyć nieruchomość, ale nie za każdą cenę. W przypadku przedziału cenowego, który podałem, 500-600 tys. euro, koszty dodatkowe nie były jeszcze uwzględnione. Obecnie jednak trudno znaleźć istniejące nieruchomości w tym przedziale cenowym.

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez bruno68
@Freeliner,



...ale który broker dokonuje fizycznej dostawy tutaj?


Nie, brokery są zatwierdzonymi dealerami na giełdach! Brokerzy tylko handlują, dostarczyć musi spółdzielnia, rolnik, który sprzedaje bezpośrednio na giełdzie!

Ponieważ towar jest bardzo specyficzny, ponieważ w momencie siewu ilość zbieranego plonu jest niepewna.

Dlatego sprzedawca towarów może sprzedawać część towaru na giełdzie przed terminem dostawy,

Rolnik jest zatem rzeczywistym sprzedawcą krótkiej sprzedaży, który wiosną sprzedaje towar, który faktycznie będzie dostępny później latem. Dla niego ważne jest, aby dostać pieniądze z góry, ponieważ w ten sposób maleje ryzyko finansowe.

Przyjmując dostępne dane: 204 € /t, marża 10% = 20,40 € /t, 20 brzóz = 2.720 t, maks. ilość zbioru 60 brzóz

Z tego wynika, że rolnik mógłby sprzedać z góry 2.720 t i otrzymać 2.720 t razy 20,40 € = 55.488 € jako premię za sprzedaż krótką, ale zobowiązuje się dostarczyć 2.720 t za 204,00 € /t w dniu x.
Co oznacza dodatkowe 554.880 €, co łącznie daje 610.368 € gwarantowanych dochodów!

Jednak jego ryzyko polega na tym, że jeśli cena towaru w dniu dostawy przekroczy 224,40 € /t, to nadwyżka trafia do kupującego! Ale czy to teraz jest nieopłacalne dla rolnika?

Według mnie: Nie, ponieważ otrzymał już wcześniej 55.448 €, należy dodać do tego zaoszczędzone odsetki konta bieżącego. Ponadto rolnik może ubezpieczyć się przed szkodami spowodowanymi przez warunki atmosferyczne, kosztem 2% wartości towaru!

Czy masz jeszcze jakieś pytania, jakiego rodzaju rolnika będzie w przyszłości? tego, który przejmuje pełną roczną odpowiedzialność czy ten, który poprzez sprytną negocjację zmniejsza ryzyko operacyjne?

Dotyczy to oczywiście także oszczędzających i inwestorów, ponieważ produkty spożywcze i uzupełniające muszą pasować, a do tego potrzebne są liczne rozmowy stanu obecnego.

Ponieważ każdy produkt i rodzaj produktu ma zalety i wady, tylko gdy zna się teraźniejszość i przyszłość klienta jako pośrednik, można wybrać i zaproponować następny najlepszy produkt.

bruno68

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez Freeliner
bruno68 pisze:
@Freeliner, Nie, maklerzy to zatwierdzeni handlowcy na giełdach! Maklerzy tylko handlują, dostarczyć musi spółdzielnia, rolnik sprzedający bezpośrednio na giełdzie!

Ponieważ towar jest bardzo specyficzny, gdy nadejdzie pora siewu, ilość, która może zostać zebrana, jest niepewna.......

... jak często, z tematem obok... dziesięć..... najważniejsze, żeby coś zabłysnęło

Re: Jak ulokować pieniądze?

Napisany przez Goldmark
miniknall pisze:
Moja dziewczyna kończy w tym roku 28 lat. Ślub planowany jest na najbliższe lata. Chcielibyśmy mieć dziecko. Jak powiedziałem, chcielibyśmy w najbliższym czasie kupić nieruchomość, ale nie za wszelką cenę. W przedziale cenowym 500-600 tys. euro nie uwzględniłem jeszcze kosztów dodatkowych. Obecnie jednak trudno jest znaleźć istniejące nieruchomości w tej przedziale cenowym.

To w sumie to, co już się obawiałem ... (szczególnie punkt z brakiem kosztów dodatkowych oraz z dzieckiem - choć: to drugie jest tak naprawdę czymś bardzo pięknym).

Dlatego jak już mówiłem: Trzymać wszystko suche i płynne, ustawić rozsądny termin dla projektu własny Dom i intensywnie szukać. Jeśli nie uda się tego zrealizować w rozsądnym czasie (na przykład w ciągu 2-5 lat) - rozdać karty na nowo, pozostać wynajmującym i inaczej ulokować dostępne środki finansowe (wtedy warto dążyć do innej alokacji aktywów niż wyłącznie konto osobiste, książeczki oszczędnościowe itp.).

W każdym razie powodzenia w poszukiwaniach nieruchomości.

Co bym również nie zrobił (jak to właśnie widziałem u swojego chrześniaka): sukcesywnie i ciągle zwiększać maksymalny budżet na nieruchomość, który został obliczony i skalkulowany na podstawie indywidualnych warunków (kapitał własny, dochód, warunki kredytowe itp.) podczas poszukiwania nieruchomości...

Można również wynająć ładną przestrzeń dla rodziny (co dodatkowo daje większą elastyczność i nie ciąży zbyt dużym kredytem). Ponadto: W mojej okolicy (zakrzepłe obszarze Renu-Majny) ceny nieruchomości wzrosły znacznie bardziej niż czynsze za porównywalne obiekty.

Osobiście nie mam nic przeciwko nieruchomościom (mam zarówno nieruchomości na własność, jak i wynajmowane mieszkania). Niemniej jednak w tej kwestii postarałbym się podchodzić jak najbardziej obiektywnie i bez uprzedzeń.

Zwłaszcza że Ty/Wy w temacie emerytury (oboje urzędnicy; hasło: emerytury zamiast ubezpieczenia społecznego) jesteście lepiej przygotowani niż przeciętny Kowalski - i mają już większe oszczędności. Jeśli te oszczędności nie zostaną zainwestowane w nieruchomość, można nimi zainwestować w inne miejsca (hasło akcje - żeby podać tylko jedno przykład).

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata