Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
Czytałem wielokrotnie o tym zjawisku, ale nie dostałem żadnego wyjaśnienia. Mówi się, że stopa procentowa na 2 lata przewyższa stopę procentową na 5 i 10 lat, a w przeszłości ten fakt prawie zawsze poprzedzał recesję. Jak to działa? Odwrócenie oznacza, że istnieje stosunkowo większe zapotrzebowanie na obligacje długoterminowe niż na obligacje krótkoterminowe. I co z tego? Co to ma wspólnego z recesją? Inwestorzy po prostu spekulują, że stopa procentowa w średnim okresie nie wzrośnie lub spadnie. Mogą uważać, że inflacja pozostanie niska. To nie musi oznaczać recesji. Marcus, co sądzisz? Lancelot

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez richard100
Cześć Lancelocie, Wydaje mi się, że ta argumentacja jest mocno naciągana. Zgodnie z zasadą: To nie informacje kształtują kursy, ale kursy kształtują informacje :cry: Ta argumentacja wydaje mi się jednak bardziej przekonująca: Handel może być niższy na amerykańskich giełdach akcji w tym tygodniu, ponieważ inwestorzy biorą sobie czas między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem. W ciągu ostatnich pięciu lat średnia liczba akcji, które zmieniały właściciela następnego dnia po Bożym Narodzeniu na Big Board, była o 43 procent niższa niż średnia roczna. Nie potrzeba wiele, aby sytuacja przechyliła się w jedną lub drugą stronę. Tutaj znajdziesz szczegółowy raport na Bloombergu. https://quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=ajTCetIUW_8U&refer=home

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
Nie wiem, dlaczego ktoś chciałby kupić dwuletnią obligację lub dziesięcioletnią obligację, której stopa zwrotu będzie niedługo niższa niż stawka nocna - powiedział William Prophet, strateg ds. stóp procentowych w UBS Securities LLC w Stamford, Connecticut. Więc nie jestem jedynym, który tego nie rozumie. Ale dzięki za link. Po przeczytaniu tego 100 razy, zaczyna się to powoli układać. To musi być moje wiek. Lancelot

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez richard100
Cześć Lancelot, Musiałem też kilka razy przeczytać.... (Wiek) Widzę to trochę uproszczone. : W USA ceny akcji będą stagnować lub raczej spadać. Begründung: Za swoje pieniądze otrzymuję obligację, która przynosi mi stopę zwrotu około 4,5%. To wszystko bez bezsennych nocy. :lol: Kapitał bezpieczny, wypłaty odsetek na czas. W Europie, a zwłaszcza w CH, sytuacja wygląda inaczej. Tam akcje mają większy potencjał. Bardzo niskie stopy procentowe. Więc nie dziwiłbym się, gdyby jutro nasza giełda nie zareagowała zbyt silnie na dane z USA. Zobaczymy. Pozdrowienia Rich

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
Czy nie jest tak, że stopa procentowa jest ceną, jaką płaci się za pożyczenie pieniędzy, czyli coś pomiędzy podażą a popytem? W średnio- i długoterminowym obszarze to uczestnicy rynku określają tę cenę. W krótkim okresie aktywnie uczestniczą w niej banki centralne, a w nocnej wymianie głównie duże banki, które równoważą krótkoterminowe deficyty płynności. Jeśli rynki są efektywne, wszystkie informacje są przetwarzane przez uczestników rynku. Zachowanie każdego jednostki odzwierciedla nową cenę. Jeśli uczestnicy rynku oczekują, że średnio- i długoterminowo inflacja lub ryzyko niewypłacalności spadną, będą potrzebować mniejszą stopę procentową za udostępniony kapitał. Jednak jeśli jednocześnie bank centralny nadal utrzymuje wysokie stopy procentowe w krótkim okresie, aby zapobiec przegrzewaniu gospodarki, automatycznie otrzymujemy odwrotną strukturę procentową (= wyższe stopy procentowe w krótkim okresie niż w długim okresie). Jeśli rynki są efektywne, mają rację także w kontekście średnio- i długoterminowym. Oznacza to, że odwrócona struktura procentowa jest sygnałem o oczekiwaniach na średnio- i długoterminowe niższe oczekiwania inflacyjne. Jeśli oczekiwania inflacyjne spadają, oznacza to, że podaż towarów jest większa niż popyt na towary. Dostawcy są zmuszeni obniżyć ceny, aby móc sprzedać towary. Niższe ceny oznaczają jednak niższe marże dla producentów i w efekcie mniejszy zysk, chyba że można jednocześnie zaoszczędzić coś gdzieś w procesie produkcyjnym (zwolnienie pracowników lub outsourcing procesów).

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
Peitschi pisze: jeśli oczekiwania inflacyjne spadają, oznacza to, że podaż towarów jest większa niż popyt na towary. Dostawcy są zmuszeni obniżyć ceny, aby móc sprzedać towary. Niższe ceny oznaczają jednak mniejsze marże dla producentów i ostatecznie mniejszy zysk.W USA obecnie występuje niska inflacja, obniżone ceny, a gospodarka kwitnie.Jeśli sytuacja będzie się utrzymywać, Rezerwa Federalna (FED) zmieni kierunek polityki stóp procentowych.A co z recesją? Rozumiem, że odwrócona krzywa dochodzeń przewiduje spowolnienie gospodarcze, a nie krach na giełdzie.Nie dostrzegam po prostu związku przyczynowo-skutkowego między niskimi stopami procentowymi a recesją.Stopy procentowe są obniżane PO WYSTĄPIENIU lub groźbie recesji, prawda?Lancelot

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
Ups, przepraszam, obraz został źle wklejony. Tak naprawdę chciałem pokazać na wykresie, że istnieją cztery opcje: 1. negatywny wzrost gospodarczy przy ujemnej inflacji 2. pozytywny wzrost gospodarczy przy ujemnej inflacji 3. negatywny wzrost gospodarczy przy dodatniej inflacji 4. pozytywny wzrost gospodarczy przy dodatniej inflacji

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
Lancelocie, czy możesz pożyczyć mi 10000 Fr? Oddam ci je w przyszłym tygodniu.Lancelocie, czy możesz pożyczyć mi 10000 Fr? Oddam ci je z powrotem za trzydzieści lat.Załóżmy, że spełniasz moje życzenie: w którym przypadku będziesz żądał jakiejkolwiek wysokości odsetek?Szanse, że w przeciągu najbliższego tygodnia coś mi się wydarzy i stanę się niewypłacalny, są dość niskie. Z twojej strony także możesz być pewny, że nie będziesz potrzebował tych 10000 Fr w najbliższym tygodniu. Jako dobry kumpel, być może pożyczysz mi te pieniądze nawet za darmo.Sprawa wygląda inaczej, jeśli musisz pożyczyć pieniądze na trzydzieści lat. Tutaj niepewność - zarówno z twojej, jak i z mojej strony - jest dość duża, więc chciałbyś być odpowiednio wynagrodzony za to ryzyko.Stąd ogólna zasada mówi, że odsetki rosną wraz z okresem trwania pożyczki.Dotychczas wszystko jasne.Załóżmy teraz, że jesteś gotów dać mi kredyt na trzydzieści lat za 8%. Jednakże byłbyś skłonny obniżyć odsetki do 7% dla okresu jedynie dwóch lat.Następnie decyduję: biorę kredyt na dwa lata z odsetkami 7% i przedłużam go w 2008 roku na kolejne dwa lata. Ty się zgadzasz, bo dla Ciebie jest o wiele trudniej ocenić rozwój stóp procentowych na 30 lat. Dwa lata to z kolei ramy czasowe, które można przewidzieć. Jesteś więc skłonny zrezygnować z 1% odsetek, jeśli wezmę częściowo na siebie to ryzyko związane ze zmianą stóp procentowych.Dobrze. Za dwa lata spłacę kredyt, a potem negocjujemy kolejne dwa lata.Załóżmy teraz, że poziom stóp procentowych do roku 2008 spadł. W takim przypadku miałem szczęście, bo mogę przedłużyć ten sam kredyt u Ciebie na kolejne 2 lata za 6%. Być może jednak inflacja zaczęła się odzwierciedlać i ogólny poziom stóp procentowych wzrósł, więc teraz żądasz 10% wpłat odsetek. To pech mojego wyboru, bo w 2006 roku powinienem wziąć kredyt na 30 lat w wysokości 8%.Ale dlaczego w roku 2008 nagle żądasz odsetek w wysokości 10%, skoro w 2006 roku proponowałeś ten sam kredyt w wysokości 7%?Po prostu dlatego, że sytuacja się zmieniła. Inflacja wzrosła, wartość pieniądza papierowego spadła, a twoje przewidywania dotyczące przyszłości zakładają dalszy wzrost stóp procentowych.Z kredytem na 30 lat negocjujemy tylko raz. Ale z kredytem na 2 lata dokonujemy łącznie 15 negocjacji, a za każdym razem odsetki są dostosowywane do sytuacji.Możemy zatem wysnuć wniosek, że stopy procentowe na 2 lata reagują o wiele bardziej wrażliwie na nastroje rynkowe niż stopy procentowe na 30 lat. Ogólnie rzecz biorąc: im krótszy czas trwania, tym bardziej zmienne stopy procentowe, im dłuższy, tym bardziej oporne na zmiany.Czym to się skutkuje, gdy wrażliwe stopy procentowe rosną szybciej niż oporne na zmiany stopy procentowe na 30 lat? Oznacza to, że rynek zakłada wzrost stóp procentowych. Przyczyny, dla których to robi, są zróżnicowane: malejące zaufanie do Heli Ben, malejące zaufanie do stabilności dolara, rosnący deficyt bilansu handlowego (im większe długi, tym więcej odsetek musi płacić dłużnik. Nawet jeśli nazywa się USA).W ciągu ostatnich 30 lat produkcja w USA wzrosła czterokrotnie. Masa pieniądza wzrosła czterdziestokrotnie. Tak duże niezrównoważenie między gospodarką a masą pieniądza prowadzi prędzej czy później do dewaluacji pieniądza (lub inflacji) i tym samym do wzrostu stóp procentowych.Jednakże rosnące oczekiwania co do stóp procentowych są trujące dla obligacji. Kto kupuje obligacje na 30 lat, zakłada, że poziom stóp procentowych będzie spadał w ciągu najbliższych 30 lat. Jeśli oczekuje się raczej wzrostu stóp procentowych, przebiegły inwestor unika obligacji długoterminowych jak diabeł święconej wody. Chociaż dzisiaj inwestorzy, tak jak Rich, czują się dobrze z oprocentowaniem 4,5%, to sytuacja zmieni się, gdy inflacja wyniesie 8%, a realna inflacja zniszczy 3,5% siły nabywczej rocznie.Jeśli stopa zwrotu z obligacji 30-letnich wynosi 9%, to Rich zapewne będzie miał bezsenne noce. Po prostu dlatego, że będzie musiał zadać sobie pytanie: Czy mam sprzedać te obligacje z 50% stratą, czy też je trzymać i tracić 3,5% siły nabywczej rocznie?A gdzie leżą związki między stopami zwrotu z obligacji a recesją? Czy odwrócony krzywa rentowności powoduje recesję? Nie, na pewno nie. Ale jest to wskaźnik. Przynajmniej cztery ostatnie recesje zostały zapowiedziane przez odwrócony krzywa rentowności.Sprawa ma się tak, że rosnące stopy procentowe są korzystne, gdy się posiada kapitał, ale szkodliwe, gdy się ma długi. Ameryka ma obecnie najwyższe zadłużenie w historii, a wskaźnik oszczędności jest na rekordowo niskim poziomie. Możemy zatem słusznie twierdzić: Wzrost stóp procentowych jest szkodliwy dla Ameryki.Rosnące stopy procentowe oznaczają wyższe ceny (inflację) i wyższe raty hipoteczne. Oznaczają, że konsumentowi jest odbierana siła nabywcza. Musi teraz przeznaczyć więcej pieniędzy na raty kredytowe i odsetki. Brakuje mu tych pieniędzy na konsumpcję.Najmniejszym złem jest to, że w wyniku spadku konsumpcji spadną obroty firm. Odpowiednio spadną także ich zyski, a z tego wynikać będzie obniżenie cen akcji.Jeśli rozwiniesz ten myśl, możemy zakładać, że presja na amerykańskie gospodarstwa domowe spowoduje, że zaczną sprzedawać akcje, aby spłacić jak najwięcej długów. To prawdopodobnie spowoduje szybki spadek cen akcji i przyciągnie kolejnych sprzedających w dół.Jeśli konsumenci amerykańscy będą mniej konsumować, nie dotyczy to tylko gospodarki USA, ale także importu z Azji i Europy. Obecnie Chiny inwestują swoje nadwyżki z eksportu do USA w obligacje Stanów Zjednoczonych. Kiedy te nadwyżki spadną, Chiny zapewne kupią mniej obligacji USA. Popyt spadnie, ceny spadną, a stopy zwrotu wzrosną.Ale jeśli kupuje się mniej obligacji USA, spada też popyt na dolary. Według oczekiwane wartość dolara spadnie, co spowoduje, że - z perspektywy amerykańskiej - zagraniczne produkty, zwłaszcza surowce, staną się droższe, ponieważ trzeba będzie płacić coraz więcej coraz mniej wartościowymi dolarami za tę samą galon benzyny lub kilogram kawy.To zamyka i wzmacnia błędne koło. Odnosząc się wprost do USA: Wyższe obciążenie odsetkami i koszty utrzymania przy statycznych lub spadku dochodów. Spadek cen obligacji i akcji, obroty firm i zyski, zwolnienia pracownicze, obawy o utratę pracy, niższe możliwości konsumpcji, odroczone inwestycje, bankructwa, i to wszystko bez oszczędności oraz w sytuacji, gdy wartość waluty kraju spada.

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
peitschi pisze: ach, przepraszam, obraz został źle wklejony. W rzeczywistości chciałem za pomocą wykresu pokazać, że istnieją cztery opcje: 1. negatywny wzrost gospodarczy przy negatywnej inflacji 2. pozytywny wzrost gospodarczy przy negatywnej inflacji 3. negatywny wzrost gospodarczy przy pozytywnej inflacji 4. pozytywny wzrost gospodarczy przy pozytywnej inflacji
Jeśli zastąpimy negatywną inflację spadającą inflacją (negatywna inflacja to deflacja, co byłoby niemalże najgorsze!), wtedy zgadzam się z Tobą w 50%. Musiałbyś rozszerzyć te 4 punkty do 8 i uwzględnić odpowiednio, czy inflacja jest wprowadzana przez stronę popytową czy podażową. A wtedy staje się to naprawdę skomplikowane Zobacz też tutaj:

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
MarcusFabian napisał: W skrócie: Odwrócona krzywa dochodowości wskazuje, że rynek obawia się inflacji. W związku z tym obligacje są sprzedawane, kapitał opuszcza kraj, waluta traci na wartości, a kursy akcji spadają. Dziękuję za wyjaśnienie i za Twoje zaangażowanie. To naprawdę męczące, gdy ktoś nie akceptuje tego, co pojawi się we wszystkich gazetach! Rozumiem problem i konsekwencje krótkoterminowego wzrostu stóp procentowych. To, co trudniejsze do zrozumienia, to pogląd inwestora, który kupuje obligacje w dolarach na 10 lub 30 lat z niższym oprocentowaniem niż dwuletnie. Czy sądzi, że za 10 lub 30 lat recesja już minie, a kolaps dolara już nastąpił i wszystko będzie znów takie jak dzisiaj? Czy w ogóle myśli o recesji czy o upadku dolara? Mam wrażenie, że niższa stopa zwrotu na obligacje długoterminowe w dolarach nie ma nic wspólnego z groźbą recesji, ale z nadmiarem dolarów, które muszą być ulokowane gdzieś po jakimś oprocentowaniu, które przewyższa zerowe oprocentowanie w skarbowych. Dlaczego więc nie w obligacje amerykańskie, aby wesprzeć również kurs dolara? Ja osobiście bym tego nie zrobił, ale nie jestem też rządem japońskim czy chińskim. Nie dostaniesz ode mnie ani grosza, który byłby do spłaty za więcej niż kilka miesięcy, jeśli spłata odbywałaby się w dolarach. Nie byłbyś w stanie sprostać moim oczekiwaniom co do oprocentowania. Nie ma co nawet rozmawiać o obligacjach długoterminowych w dolarach. Inwestuję jedynie w dolary w postaci akcji. Tylko w ten sposób mogę zabezpieczyć ryzyko kursowe. Nie twierdzę, że nie nadejdzie recesja, tylko że obecnie niskie stopy procentowe na długoterminowe obligacje nie stanowią na to dowodu. Nie jestem zwolennikiem powtarzania historii. Raczej uważam, że nadchodzą nowe trudne czasy. Lancelot

Re: Odwrotność odsetek

Napisany przez ADMCI4
Lancelot pisze: Czy sugeruje, że za 10 czy 30 lat ewentualna recesja minie, a ewentualny upadek dolara już się zdarzył i wszystko będzie znowu takie samo jak dzisiaj? Czy w ogóle myśli o recesji czy o upadku dolara?
Kto kupuje obligacje, zakłada niższe stopy procentowe w przyszłości. W idealnym przypadku w 1979 roku można było dostać obligacje 30-letnie oprocentowane 14,5%. Najgorszym możliwym momentem na zakup obligacji jest, gdy stopy procentowe są bardzo niskie. Na przykład w 1954 lub 2003 roku. Upadek dolara byłby najgorszym, co może spotkać inwestora obligacji, ponieważ otrzymuje on tylko stałe oprocentowanie od kwoty nominalnej. Strata siły nabywczej spoczywa w pełni na jego barkach. Obligacje to zobowiązanie dłużne przedsiębiorstwa lub kraju. Jeśli dłużnik traci wiarygodność, oznacza to odpowiednią stratę dla posiadacza obligacji. Nadal mam podejrzenie, że niższa stopa zwrotu długoterminowych obligacji dolarowych nie ma nic wspólnego z grożącą recesją, ale z nadmiarem dolarów, które trzeba gdzieś zainwestować, z jakimkolwiek oprocentowaniem, które jest wyższe od zerowej stopy w skarbiec. Dlaczego więc nie zainwestować w obligacje amerykańskie, aby wesprzeć kurs dolara? Osobiście bym tego nie zrobił, ale nie jestem również rządem japońskim czy chińskim. To jest sedno sprawy. Azjaci też widzą tę sytuację i zdają sobie sprawę, że świat tonie w dolarach i obligacjach dolarowych. Ale muszą wesprzeć dolara i finansować długi USA, jeśli chcą nadal sprzedawać swoje produkty do USA. Przynajmniej tak długo, aż znajdą inne rynki zbytu. Nie jest przypadkiem, że deficyt budżetowy i deficyt bilansu handlowego USA mają mniej więcej taką samą wielkość. Nie dałbym ci pieniędzy, które byłyby do zapłaty za więcej niż kilka miesięcy, jeśli spłata miałaby być w dolarach. Nie mogłbyś sobie pozwolić na moje oczekiwania dotyczące oprocentowania. Dokładnie. A dlaczego żądasz wysokiego oprocentowania? Bo negatywnie oceniasz perspektywy wzrostu stóp procentowych i wartości dolara. Tak samo jak obligacje, dolar jest opcją kupna bezterminową na twoje zaufanie do amerykańskiego systemu finansowego. Jeśli jednak nadal masz to zaufanie i zakładasz długoterminowy spadek stóp procentowych, to można być zachwyconym obligacjami. Argumentacja mówi wtedy, że obligacje są bezpieczniejsze niż akcje i obecnie przynoszą większe zyski. Pytanie za czy przeciw obligacjom zostanie z odpowiedzią na pytanie, w którą stronę stopy procentowe się będą kierować. Nie mówię, że nie nadejdzie recesja, ale obecnie niskie stopy procentowe na obligacjach długoterminowych nie są na to wskazówką. Same w sobie długoterminowe stopy procentowe nie są oczywiście wskaźnikiem. Co powinno zwrócić uwagę, to nierównowagi. Na przykład, że krótkoterminowe stopy są prawie takie same jak długoterminowe. Lub że obecnie akcje wypłacają mniej dywidend niż obligacje. To sugeruje, że albo akcje są zbyt drogie, albo obligacje są zbyt tanie. Jeśli ktoś spekuluje na zrównoważenie, powinien pójść krótko w akcje i długo w obligacje. Byłoby to pewne rozwiązanie, gdyby nie inflacja! Nie jestem zwolennikiem powtarzania historii. Raczej sądzę, że nadchodzą nowe trudne czasy. Patrzę na cykle na giełdzie nie jako na koło, ale jako spiralę. Podobnie jak rok kalendarzowy. Zawsze przeżywamy cztery pory roku, a jednak lato 2006 roku różni się od lata 2005 roku. Po prostu jest na innym poziomie spirali. Podobnie powinno być z rynkiem akcji. Czasy się zmieniają, ale napędzające siły - strach i chciwość - pozostają stałe. Czy to naprawdę przypadek, że cykle wysokiej i niskiej inflacji, wysokich i niskich cen akcji i surowców następują jeden po drugim w rytmie może 20, 30 lat? Marcus

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata