Cześć,
1. To relatywne, ile pieniędzy jest dużo i ile jest mało, zależy przede wszystkim od tego, ile się zużywa.
2. Ponadto jestem bardzo ostrożny i zazwyczaj inwestuję raczej niewielkie sumy, dzięki czemu sukces poszczególnych inwestycji mnie usprawiedliwia (zwroty od 8 do 200%). Większe sumy oczywiście inwestuję w inwestycje Private Equity.
3. Tak naprawdę inwestuję praktycznie we wszystko (akcje, ETF-y, opcje, minifutures,
waluty, surowce, obligacje krajów o silnej walucie, fundusze hedgingowe, PrivateEquity, nieruchomości, nieruchomości).
To, czego unikam, to na przykład certyfikaty (ponieważ nie są specjalnym majątkiem).
4. Istotnym elementem mojej działalności jest rozwijanie własnych systemów handlu automatycznego, ponieważ mam wiele pomysłów, które chcę jeszcze zrealizować (kiedy mam czas). Oprócz tego opracowuję systemy dla innych na platformę Metatrader 4 i 5.
W końcu jednak sukces zależy od konkretnej pojedynczej inwestycji, a sukces stanowi ostatecznie kombinacja tych inwestycji zgodnie z nadrzędną strategią! Potrzebna jest wizja przyszłości lub raczej wiedza o zależnościach gospodarczych, prowadząca do możliwie prawdopodobnego scenariusza, od którego można zacząć.
W długoterminowym obszarze jestem bardzo skuteczny i dotychczas zdołałem zidentyfikować wszelkie przesadzone trendy, takie jak na początku 2000 roku, na wiosnę 2003 roku, szczyt w 2007 roku, a także dno na początku 2009 roku, i odpowiednio w tych okresach przez cały tydzień informowałem moich braci, rodziców i krewnych poprzez e-maile i zalecenia, bardzo intensywnie zachęcając ich do działania!!
Podczas tych ekstremalnych okresów większości osobom bardzo trudno było działać antycyklicznie. Nawet media wszędzie przepowiadały dokładnie przeciwną sytuację. W 2000 roku wszystko miało pójść wspaniale dalej, a w 2003 roku rozbrzmiewało przekonanie, że wszystkie giełdy znowu spadną do poziomu 0.
Jednak ja nie dałem się zwieść i sam wyrobiłem sobie własną opinię na temat sytuacji.