- pn wrz 27, 2010 10:54 am
Cześć!
Ostatnio natknąłem się na ten artykuł w magazynie ochrony konsumentów:
Magazyn ochrony konsumenta: Inflacja
Sama istota przekazu, że liczy się rzeczywisty zwrot z inwestycji, a nie rodzaj inwestycji, jest ok. Ale jedna rzecz naprawdę mnie martwi. Jak można coś takiego powiedzieć:
Pomyśl. Zwar mówi się o deprecjacji pieniądza jako metaforze inflacji, ale to tylko obrazowe przedstawienie. W rzeczywistości pieniądz nie traci na wartości. Towary i usługi stają się droższe. To jest proces. Nie to, że Twoje pieniądze stają się mniej warte, ale jego ceny wzrosły.
Oznacza to, że ilość produktów na rynku się zmniejsza. Czy piekarz nie może upiec wystarczająco dużo bułek i dlatego prosi o więcej pieniędzy? Te twierdzenia są całkowicie mylące. Ukrywa się w ten sposób fakt, że na rynku powstaje ogromna ilość nowego pieniądza. To prowadzi do dewaluacji waluty i wzrostu cen.
Uważam, że to straszne. A to ma być Niezależny magazyn ochrony konsumentów dla finansów i ubezpieczeń? Naprawdę niezależny!?!
Czekam na kolejne opinie.