- pt lis 05, 2010 3:26 pm
Witajcie,
Wielu uważa, że pieniądze są czymś obiektywnym, podobnie jak woda, siano itp., i dlatego muszą płynąć, czyli jeśli pieniądze są wydawane gdzieś, muszą być zabrane skądś indziej. ALE TA TEZA JEST CAŁKOWICIE NIE NA MIEJSCU. Bo pieniądze nie są obiektywne i prawdopodobnie nigdy nimi nie będą. Wiele razy słyszałem przykłady, jak nie może być więcej pieniędzy niż towaru. Co jest nie tak w tym zdaniu? Wam powiem. 1) Cena towaru MOŻE ZMIENIAĆ SIĘ W KAŻDEJ CHWILI. Sprzedawcy w wolnym rynku MOGĄ W KAŻDEJ CHWILI ZMIENIĆ CENĘ SWOICH PRODUKTÓW i jeśli kupujący po drugiej stronie chcą mimo wszystko ten produkt, to go kupują. Nigdy nie można zmierzyć kto i ile ludzi na świecie być może zapłaciłoby więcej za ten sam produkt, gdyby byli tam. 2) Po drugie, pieniądze płyną również ZA USŁUGI, które nie mają towaru za sobą. Kto ma mierzyć wszystkie te usługi? Czy można to zrobić? Codziennie powstają nowe usługi, więc jest to znowu absurd.
DLATEGO NIE POTRZEBUJEMY PODATKÓW i państwo mogłoby po prostu dać pieniądze każdemu w potrzebie. Nawet każda osoba mogłaby otrzymywać 1000 euro miesięcznie. Teraz ktoś powie tak, ale wtedy każdy może sobie na tyle pozwolić, że nikt nie będzie już pracował. To nieprawda, bo nie dajemy im miliona, tylko tyle, żeby mogli z tego właśnie żyć. Potem powiedzą to prowadzi do inflacji. O nie, znowu to niebezpieczne słowo! Wręcz przeciwnie, ożywia to gospodarkę, bo ci, którzy wcześniej nie mogli kupować, teraz to robią, więc FIRMY ZACHĘCANE SĄ DO PRODUKOWANIA WIĘCEJ. Więc jeszcze raz, wręcz przeciwnie, nie ma inflacji, ale raczej deflacja, gdzie wtedy trzeba drukować więcej pieniędzy, aby ją uspokoić.
Wniosek: Pieniądze nie są obiektywnym bonem na towar lub usługę! To w końcu musi dotrzeć do ludzi. Bo każdy sprzedawca może jutro powiedzieć Nie sprzedaję mojego towaru a,b,c poniżej kwoty x mimo że ludzie zarabiali pieniądze wcześniej, bo chcieli te produkty za swoje usługi. Bonem byłoby, gdybym otrzymał dokładnie określony produkt za swoje zabezpieczenie. Na przykład, upieczę 10 chlebów i w zamian obiecuje mi się piłkę do koszykówki. W przypadku pieniędzy nie ma tego. TAM WSZYSTKO JEST OTWARTE, a wartość numeryczna opiera się na PSYCHE LUDZI. Teraz to rozumiecie? Jeszcze łatwiej, jeśli Bernanke albo jakiś wpływowy człowiek ogłosi jutro, że wydrukowano zbyt dużo pieniędzy, doprowadzi to do masowej inflacji BEZ KONIECZNOŚCI, aby tak właśnie się stało, PO PROSTU DLATEGO, ŻE LUDZIE W TO WIERZĄ. DLATEGO trzeba uświadomić ludziom, że to jest nonsens. Wtedy państwo może drukować tyle pieniędzy, ile chce, aby celowo wykorzystać je na budowę dróg, militarię itp., i nigdy, przez to zachowanie, nie dojdzie do inflacji.