Hmm, trudne. Przede wszystkim dlatego, że sam mam wątpliwości. Jednakże:
Chodzi tutaj o oczekiwania dotyczące przyszłych zysków. Jeśli połączę prawie cały świat i uzyskam dostęp do danych osobowych, mogę wykorzystać sieć i dane w celach zyskownych. Podobnie jak Google, ale jeszcze bardziej zindywidualizowane. Dziś nie jesteśmy w stanie nawet przypuszczać, jakie z tego mogą wyniknąć dochody. Producent samochodów ma ograniczenia. Istnieje ostra konkurencja, a branża zdaje sobie sprawę, że na tym świecie nie ma wystarczająco dużo miejsca, by każdy mógł jeździć dużymi, drogimi samochodami. Być może nawet kilkoma na osobę. Nowe technologie napędu otwierają perspektywy, to prawda. Ale nawet wtedy wydaje się, że indywidualna komunikacja i tym samym klasyczne modele biznesowe zbliżają się do końca. (Mówimy tutaj o bardzo długoterminowej perspektywie, nie o jutrze czy pojutrze.) Przejście w kierunku usługi mobilności jest wyraźnie widoczne na platformach carsharingowych. Być może przyszłość Mercedesa i innych polega na udostępnianiu flot pojazdów jako usługi. Abonament samochodowy, podobny do tego w dziedzinie telekomunikacji. Z punktu widzenia zrównoważonego rozwoju byłoby to sensowne, ponieważ gdy koszty utrzymania, eksploatacji i konserwacji są ponoszone przez usługodawcę, istnieje silny bodziec do produkcji efektywnych samochodów, które są trwałe, mało zużywają i nie wymagają częstych napraw. Ale wracając do tematu: chodzi o oczekiwanie zysków w przyszłości. W przypadku Facebooka są one postrzegane jako bardziej obiecujące. A w przypadku Mercedesa istnieją szanse, ale nie tak różowe. Czy to jest prawda czy fałsz, przesada czy niedomówienie, dzisiaj nie wiadomo. Ale opinie ludzi są skondensowane w cenie jako inteligencja tłumu i odzwierciedlają oczekiwania co do przyszłości udziałów firmy. I to jest tylko ocena rynku. Każdy może to inaczej ocenić i to jest w pełni zrozumiałe.
Hmm, czy to było zrozumiałe, nie wiem. Mam nadzieję, że przynajmniej...
